Tajemnica miłosna zamknięta w wiązarach

Tajemnica miłosna zamknięta w wiązarach

Nie sądzono, że takie historie mogą zdarzać się w obecnych czasach, kiedy znieczulica uczuciowa jest dość popularna, a pisanie miłosnych listów do ukochanej – popularne wcale. A jednak! W malowniczej wsi Bądzyń niedaleko Tuszyna taka tragiczna historia miłosna miała miejsce. Wszystko zaczęło się od budowy domu, który lokalna artystka chciała sobie postawić. Wynajęła fachowca, który podczas budowy domu zakochał się w przyszłej właścicielce. Ta wzgardziła jednak jego szczerym uczuciem, uznając, że jest kobietą o zbyt duchowym usposobieniu, które nie pozwala jej związać się ze zwykłym budowniczym, fachowcem od wiązarów.

fot.cooldesktopbackgroundsx.com

Szybkie i sprawne pojawianie się fundamentów domu marzeń cieszyły jej oczy; oczy fachowca stawały się natomiast coraz smutniejsze. Cierpienie mężczyzny osiągnęło takie rozmiary, iż niestety, ten targnął się na życie. Nieudana próba samobójstwa skończyła się jednak upadkiem cierpiętnika z drewnianych wiązarów, na których chciał się powiesić. Obiekt westchnień budowlańca pozostał jednak niewzruszony na tragiczną próbę skończenia ze sobą, co więcej, kobieta ośmieliła się wyrazić dezaprobatę z powodu złamanych wiązarów, które ekipa pracowników musiała ponownie montować.

Ten odegrał jeszcze inną rolę w życiu obojga. Mężczyzna postanowił zrezygnować z pracy na budowie i oddał projekt w ręce młodszych podopiecznych. Wraz ze szczęśliwym końcem budowy domu, kobieta zapomniała o nieszczęśniku, któremu pod dachem miała pomóc w powieszeniu się. Po wielu latach, konieczność remontu i odświeżenia wnętrz domu przypomniała artystce o odrzuconym adoratorze. Ekipa remontowa podczas wymiany wiązarów odkryła w jednym z elementów łączących miłosny list, którego autorem był pamiętny budowlaniec. Wyznanie skierowane było oczywiście do właścicielki domu, która odkrywszy tak romantyczny gest ze strony prostego człowieka zapłakała pod wspomnianymi wiązarami. Historia niespełnionego mezaliansu pozostała tragiczna, a drewniane pozostały symbolem odrzuconej, ale głębokiej miłości.

Jak widać nawet twarde wiązary oraz ogromny akt desperacji jakim była próba samobójcza, nie mogły scementować tej nieszczęśliwej miłości. Pamiętajmy, iż uczucie choćby było ogromne musi istnieć u obu stron, bowiem do miłości nie da się zmusić nikogo.

Leave a Reply